"Z zawodu jestem muzykiem, to całe moje życie i nie chcę go stracić dla jakiejś łatwej emerytury"
Doszedł utwór "Wishing Well" oraz powrócił do setlisty "Feel Like Makin' Love" - setlista z Hamburga, 28 kwietnia.
RELACJA Z KONCERTU QUEEN+PR WE WIEDNIU, 13.04.2005
12.IV
Wyjazd z Wawy o 10 prawie komplet bez 9 osób, które dosiadły się w Częstochowie i Katowicach. W ramach rozgrzewki obejrzeliśmy Xmas75 i Jewels. Obiadek w Ustrzykach. Przed tym oglądanie Budapesztu. A kiedy nam wyłączono Queen i puszczono U2 chłopcy zaczęli tworzyć własne przekłady piosenek Queen :) A potem to już cover band rusza w trasę, na gitarze 3 gitarzystów, tamburynko i pałeczki. Od No One But You, Too Much Love..., Radio Ga Ga (klaskający bus), Calling All Girls, Spread Your Wings, Show Must Go On... itd. Wszytsko zostało nagarne w pograżonym w ciemnościach busie.
A potem hotel, a w nim wieczór śpiewów pijackich do późnej nocy, póki obsługa w barze nie pogasiła świateł. Odśpiewaliśmy ku radości kelnerek Radio Ga Ga, Under Pressure i bez podkładu całość Bo Rhap z każdym chórkiem przy wiodącym udziale wyćwiczonych fanów z Wawy, a zamiast U yeah po koniec było chuj... a potem było już wszystko od Ajronmana, Zośki itd. A Czech zagrał nam solówe na gitarze i zaśpiewał, i zagrał Yesterday. Może był to Karl G.? ;)
A w nocy pewien fan lub duch udawał Freda, bo było słychać Eooooo.
13.IV
Zwiedzanie cudownego, bogatego (tyle Merców i Audi to ja nie widziałam naraz) Wiednia. Mały deszczyk próbował ochłodzić nasz zapał. A w trakcie dojazdu do hali oglądanie Budapesztu. No i hala: brak miejsca na parkingu, jakieś wykopki, czyli prawie jak w Polsce. Ukrywanie kamer i aparatów po skarpetkach, majtkach, torbach, plecakach. I ku naszemu zdziwnieniu ochrona nie szuka ich tak dokładnie.
Otwarcie bram godzinę przed koncertem. I zapobiegliwi kupują pamiątki z
koncertu już teraz.
Ceny:
Koszulki 30euro z logo trasy, polskim orzełkiem, Fredem lub Paulem
Program trasy 15 euro
Moneta Brianowa 8euro
Nieśmiertelnik 10euro
Bransoletka 5euro
Kluczyk 5euro
I oczekiwanie na początek koncertu. Jakiś piosenki z głośników, nawet wersja country Feel Like Makin' Love i WWRY chyba po czesku. No i ... It's A Beautiful Day i lop z 13 utworu jakieś 5-10 minut i Eminem i .... Reachin Out - miła zgrywka na początek przez Paula.
No i opada kurtyna i Tie Your Mother Down sala szaleje i ja z nią, i wszyscy fani z Polski koło mnie stojący. Polska flaga powiewa. I Want To Break Free superrrrr Paul dał czadu, wersja koncertowa jest o niebo lepsza od studyjnej, publika szaleje.
Fat Bottomed Girls, kurcze tu musze przyznać, ale ta piosenka nie zapadła mi w pamięci?! Dziwne. To chyba przez Zbycha i jego ucieczkę ;) Crazy Little Thing Called Love - tu chłopcy Bri i Paul robią sobie jajo, bo mają śmieszne gitary tylko ramki (nie znam nazwy na takie cudo), ale nieźle wyszło i Paul fajnie ruszał się na scenie, tu dla niego oklaski ode mnie. Say It`s Not True - tu Rog idzie na wybieg, pierwsze bliższe spojrzenie na niego, chwila spokoju i refleksji. Mnie poruszyło jak śpiewa ostanie słowa "it could happen to me" i wskazuje na siebie. '39 - no tu już amok, publiczność zna każde słowo.
Love Of My Life dedykowane Fredkowi i chyba Brian na początku się zagapił i łzy w oczach poraz pierwszy! Hammer To Fall - powalająca wersja wolna i potem szybka z kapitalnym wokalem Rogera!!!!! Let There Be Drums - tu mi szczęka opadła, kocham cię Roger i moim zdaniem lepiej sie trzymał niż Brian!!! Bravo!!!!!! Coś genialnego!!!!! Jak on wymiatał!!!!!!!! Mam nadzieję, że to będzie na DVD. A jeszcze Danny i Jamie zachęcali do klaskania w rytm :)
I'm In Love With My Car co tu pisać, klasyka!!!! Guitar Solo Danube Waltz - tu z Briana kapie woda!!!! I walc! Na zakończenie jest na dachu Pałacu Buckingham, coś fajnego, Last Horizon niezły odlot, a na ekranie gwiazdy i słońca dwa, coś wyśmienitego, niezłe odczucia duchowe.
These Are The Days Of Our Lives - no Rog wymiata, łezka w oku i fotki z Japoni, i najlepsze jak tekst jest " when i look and i find - no change", a na ekranie młody Rog i stary na scenie!!! Wspaniałe!!! Bravo!!! Radio Ga Ga - na scenę wraca Paul, ale zaczyna Roger. Fenomenalne klaskanie, każdy klaszcze od Spike'a po obsługę wielkich reflektorów w takich śmiesznych nausznikach (scena iście jak z musicalu WWRY)!
Can't Get Enough Of Your Love- Paul się starał jak mógł, ale nie przekonał do tej piosenki większości, chociaż ja ją lubię, ale wolę śpiewać Feel Like Makin' Love.
A Kind Of Magic - miłe intro Spike'a i kapitalny wokal Paula, chyba najlepsza interprertacja piosenki Queen przez niego. Po prostu Magia!!!!!!! I Want It All - tu światła są jak w teledysku!!!!! Coś cudownego. I to przejście wolne! Gratulacje!!
Bo Rhap - tu na scenie tylko muzycy, a na ekranie Fredek przy fortepianie!! Publika śpiewa. A ja mam łzy w oczach. Coś niesamowitego, ile emocji!!! Potem część operowa z miksem zdjęć z teledysków, koncertów i Johnem i jeden zabawny moment jak John rusza ustami to tak jakby śpiewał piosenkę wygląda i był lekki śmiech wśród publiczności i wejście smoka z rockową częścią!!
I zakończenie piosenki w stylu Paula i przerwa. Obniżenie świateł i The Show Must Go On - Paul śpiewa i publika; cóż tu dodać, kapitalna piosenka.
No i All Right Now - wspaniała piosenka i tu Paul mógł być zadowolony z
siebie, publika pokochała go na całego, a ja od dawna lubiłam piosenkę od
czasów składanki The Best Air..... Moment: refren śpiewany bez podkadu
wyczuwało się pełną integrację :)
WWRY klasyka
WATC klasyka
GSTQ ukłony i Roger z granatowym ręcznikiem, Brian udaje, że podrzuca
gitarę .......... The END
13/14.IV
Koncert zaczął się po 20, a zakończył po 22. W trase ruszyliśmy po 23 i jeszcze z 1h przeżywaliśmy koncert. O 2 opuścił nas śląsk, a o po 8 byliśmy w Wawie.
I teraz dopowiedzenia
Stałam po lewej stronie sceny, tam gdzie basista Danny i reszta, jakiś 3-4 rządek. Austriacy są nudni, palili pety na sali, a ci siedzący siedzieli cały prawie koncert i jeszcze ochrona ich powstrzymywała od wstawania!!!!!
Nagrywanie: Zbych cwaniak wniósł kamerę!! Nagrywamy koncert pierwsze 2-3 piosenki, a tu ochrona zza barierki go wyczaiła i Zbych musiał dać nura w tłum na kolanach w ramach ochrony drogocenej kamery. I reszta koncertu była nagrywana audio, a ja mam zdjęcia 40 klatek, Zbych 50 cyfrówką, Sivulez i jeszcze ktoś no i z Teraz Rocka oficjalne.
Obok mnie nagrywali bez problemu na komórkę i z cyfrowego aparatu, więc trzeba liczyć, że się pojawi koncercik.
Mam nadzieję, że na jakimś zdjęciu będzie flaga Polski. Widziałam jak Paul spojrzał, ale chyba nie skumał napisu (Nowe Miasto)! :)
Paul przez cały koncert w trakcie przerw popijał napar z kubka stojącego u podnóża perkusji - widać to na zdjęciach (kubek).
A Paul miał tekst na ekranach i widziałam jak patrzył w trakcie I Want It All i Show Must Go On.
A Roger miał humor, bo udawał żąglowanie pałeczkami, których nie łapał, ale nie rzucił w publikę.
Jamie, Danny i Spikey mieli doskonałe humory, przez cały koncert rzucali do siebie uśmiechy i do nas, zachęcali do klaskania :)
Brian i Jamie rzucili monetą i kostką. A na scene wylądowało pudełko w kształcie serducha i balonik serduszko.
A moim zdaniem Roger wygląda świetnie jak na swój wiek, schudł i trzyma rytm!!!!!!! On jest cudowny!!!!!
Brian geniusz gitary widać, że skupia się w trakcie gry.
Paul chyba na tym koncercie był jako gość, bo znowu nie było jego 3 piosenek. Ale dla mnie plus, bo był to można powiedzieć koncert Queen z gościnym udziałem Paula.
I jednego nie mogę przeżyć, że nie jadę do Pragi.
Courtesy of DAGA :)
We Frankfurcie muzycy zaproponowali ten sam zestaw utworow co dwa dni wczesniej w Lipsku. Nie bylo oczekiwanych przez wielu niespodzianek. Powiedziec mozna tyle, ze kondycja glosowa Paula Rodgersa poprawia sie, tym razem spiewal juz lepiej. Co do gadzetow, to we Frankfurcie nie bylo kubkow z napisem Queen i fioletowym znaczkiem glapy. W Lipsku byly takowe, tzn. jesli zakupilo sie napoj, podawany on byl w specjalnym okolicznosciowym kubku. Za kubki byla kaucja - oddawana przy zwrocie kubkow.
Roger wygladal na bardziej zmeczonego niz w Lipsku, Brian takze. Swietnie za to bawil sie Jamie Moses i Danny Miranda. Kolo mnie stal dziadek, ktory dopytywal mi sie o rozne szczegoly - skad jest Say It's Not True, albo czy ten utwor to '39, bo jesli tak, to on uwielbia. Takze kolo mnie stala nastolatka, ktora wszystko odspiewywala razem ze mna ;) chyba jedynie mniej byla za solowymi dokonaniami, pewnie jeszcze nie zdolala ich poznac. Zdjecia i szczegoly za pare dni.
Holenderski koncert, który ma mieć miejsce 10 lipca 2005 został przeniesiony. Odbędzie się w Arnhem na stadionie Gelredome. Data pozostaje bez zmian.
Roger gra świetnie! Śpiewa teraz 4 utwory, już od kilku koncertów. Szczegółowa relacja i kilka zdjęć za parę dni.
Źródło to moje własne doświadczenia :)))
[powrót]
Te same utwory co w Brixton i Paryżu, lecz w innej kolejności.